Rozdział 15
Oczami Keiko
Wzięłam mojego drugiego wnuka i położyłam go na przygotowanym miejscu. Dziecko nie oddychało robiłam mu masaż serca. Nagle w drzwiach pojawił się Sasuke znajomy lekarz od Asaha podszedł do mnie i spytał
-co się stało?
-nie wiem dziecko nie oddycha robiłam, już masaż serca, ale nic z tego
-daj spróbuje coś zrobić, a ty zajmij się Arali – przytaknęłam ruchem głowy i podeszłam do różowo włosej. Zszyłam ją i dałam środki przeciw bólowe dziewczyna od razu zasnęła. Po chwili milczenia podeszłam do lekarza oraz Hao, który stał przy nim. Widziałam jak na czole czarno włos ego lekarza zaczynają się robić kropelki potu. Spojrzałam na wykrzywioną bólem twarz mojego syna i postanowiłam zrobić cos żeby zrewanżować się za ból, jaki miał Hao przez mnie, postanowiłam oddać życie dla tego maleństwa. Odsunęłam lekarza od chłopca i położyłam ręce tam gdzie jest serduszko maleństwa. Już chciałam spełnić mój plan, kiedy ktoś odciągnął mnie na bok i przytulił do siebie. Gdy odsunęłam się od napastnika zobaczyłam oczy moich synów. Hao i Yoh patrzeli na mnie z żalem
-mamo nie rób tego nie chce cię stracić skoro dopiero cię odzyskałem – powiedział Hao. Przytuliłam go do swojej piersi a on odwzajemnił uścisk nagle usłyszeliśmy płacz dziecka, najpierw pomyślałam, że to mój pierwszy wnuk, ale ten płacz dochodził z miejsca, w którym leżał mój drugi wnuk wszyscy podbiegliśmy do niego spojrzałam na twarz Sasuke malował się uśmiech poczym powiedział
-nigdy w mojej całej egzystencji nie widziałem tak silnego malca. Był na tyle silny, że uaktywnił swoją drugą dusze – nie mogłam w to uwierzyć.
Oczami Arali
Usłyszałam płacz spojrzałam w kierunku dźwięku. Uśmiech zagościł na mojej twarzy, gdy zobaczyłam mojego narzeczonego a na jego rękach małe zawiniątko. Podszedł do mnie z dzieckiem a do pokoju weszła Anna z drugim dzieckiem. Hao usiadł Kołomnie a Anna podała mi drugiego synka.
-jacy śliczni – powiedziałam z czułością Hao mi przytaknął poczym powiedział
-piękna mamusia to i piękne dzieci – poczym pocałował mnie w czoło i przytulił do piersi. Nagle coś sobie przypomniałam
- przez te wszystkie rzeczy, jakie się zdarzyły zapomniałam pomyśleć o imionach dla dzieci.
- ja mam pewien pomysł, ale nie wiem czy ci się spodobają – powiedział
-mów
-no, więc jednego nazwiemy Misaki a drugiego Yohsuke. Co ty na to? –Spytał
-bardzo mi się podoba. Więc nasz pierworodny to Misaki a młodszy to Yohsuke tak? –Spytałam dla pewności
-tak – odpowiedział
To był najlepszy dzień mojego życia. Kilka miesięcy później na świat przyszedł syn Anny i Yoh Hana, blond włosy chłopiec
No, widzę że do nas wróciłaś. Bardzo się cieszę, a nowy nick jest śliczny^^
OdpowiedzUsuńRozdział cudowny. Ładne imiona dla chłopców:) Misaki i Yohsuke. Śliczne.
Zapraszam też na mojego innego bloga o SK: http://rachel-len-sk.blog.onet.pl/
Buziaki
jeej... nowi bliźniacy...*-* bliźniaków nigdy za dużo^o^ a poza bliźniakami podobał mi się też fragment, kiedy Yoh i Hao powstrzymali Keiko. to było takie śliczne...
OdpowiedzUsuńmiło, że wróciłaś:)
buziaczki i czekam na next:)
Info na http://rachel-len-sk.blog.onet.pl/ Zapraszam.
OdpowiedzUsuń