środa, 9 listopada 2011

Rozdział 13

Rozdział 13
WIATM!!
Bardzo przepraszam, ale nie mogę na razie komętować u was, bo Internet mi zabrali a raczej brat za niego nie zapłacił i na razie nie mam. Notkę dodaje od kuzynki z kompa mam nadzieje, że do przyszłego tygodnia wszystko wróci do normy a na razie pozdrawiam i życzę miłego czytania
Kuroi Tenshi
Oczami Hao
Ból, który przeszywał moje ciało był nie do zniesienia nie mogłem nic zrobić całe moje ciało płonęło z bólu. Nagle poczułem fale ciepła zalewającą moje ciało miałem ochotę wyć z bólu. Nagle to wszystko zaczęło ustępować zamiast płomieni rozszalałych w moim ciele poczułem przyjemny chłód. Cały ból ustał chciałem otworzyć oczy, ale nie mogłem nie wiem, czemu z całych sił starałem się to zrobić, jedna prosta czynność a ja nie mogę jej wykonać.
Oczami Keiko
Arali przeniosła nas do domu Asahy. Rana Hao zagoiła się, ale on od dwóch miesięcy się nie budzi. Nawet przepływ foryoku do jego ciała nie pomogło, Sasuke mówi, że nie ma zielonego pojęcia, czemu chłopak się nie wybudza. Arali leżała przy swoim ukochanym i cały czas całowała go w głowę i nos, mówiła do niego żeby się obudził, nadal zastanawiają mnie dwie rzeczy, po pierwsze gdzie podziała się Rose a po drugie, co to była za poświata wyłaniająca się z ciała Arali. Z tego, co nam powiedział lekarz to, że każdy szaman i człowiek ma dwie dusze jedna jest naszą, dzięki której żyjemy a drugiej nie używamy ona jest na wszelki wypadek. To jest tak jak śmierć kliniczna pierwsza dusza odchodzi, ale jeśli człowiek lub szaman był silny obudzi w sobie drugą dusze. Anane nie umarła, ale ze strachu o swojego ukochanego uwolniła uśpioną dusze a ta wyleczyła Hao. Myślałam, że przez to może stać się krzywda dziecią, ale naszczęście okazało się, że prawie wszystko dobrze. Czemu prawie, ponieważ taki przepływ adrenaliny oraz foryoku spowodował, że rozwój płodu przyspieszył i teraz Arali jest w 8 miesiącu ciąży?
Oczami Yoh
Martwię się o swojego brata jak i o Arali. Z Anną się pogodziłem, opowiedziała mi jak się uczyła, pogodziliśmy się i znowu jestem narzeczonym Anny. Niedługo urodzą się moi bratankowie. Chciałbym żeby mój brat był przy mnie żeby powiedział, że wszystko się ułoży, ale niestety on śpi.
Kilka miesięcy później
Siedzę sobie przy moim bracie. Arali poszła odpocząć niedługo zacznie się poród. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Położyłem się obok Hao pomału odpływałem w objęcia morfeusza, gdy poczułem jak ktoś głaszcze mnie po głowie. Otworzyłem oczy i co ujrzałem brązowe patrzałki ( synonim od oczy) mojego kochanego brata. Nawet nie wiem, kiedy na moich policzkach zaczęły płynąć łzy. Wstałem i rzuciłem się mu na szyje przytulając mocno
-Hao obudziłeś się jak dobrze
-tak bardzo dobrze jak długo spałem
- trzy miesiące
-ech to, dlatego mnie tak wszystko boli
-och przepraszam krzywdę ci zrobiłem – odsunąłem się od niego a on się uśmiechnął i przygarnął mnie powrotem
-nie szkodzi to dobry ból – zanim zdążyłem odpowiedzieć zostałem odepchnięty z dużą siłą w bok a moje miejsce zajęła mama i Arali
Oczami Arali
Nie mogłam leżeć sama. Wstałam i poszłam do pokoju obok po drodze spotkałam Keiko a raczej mamę. Kazała mi mówić do siebie mamo ucieszyłam się nigdy nie mogłam do nikogo tak mówić. Moja mama umarła przy porodzie a ojca nie znałam. Kiedy doszłyśmy do pokoju usłyszałam głos mojego ukochanego otworzyłam drzwi z rozmachem i wparowałam razem z mamą do pokoju rzucając się Hao na szyje? Nie mogłam uwierzyć moje kochanie się obudziło zaczęłam płakać. Po chwili usłyszałam najpiękniejszą melodie dla moich uszu głos mojego ukochanego
-kochanie, dlaczego płaczesz?
-bo… *chlip* myślałam ….. *Chlip*, że już się nie obudzisz
-kochanie nie płacz jestem już przy tobie – powiedział poczym mocniej mnie przytulił do siebie drugą ręką złapał Keiko i ją również przytulił a ta pocałowała go w czoło. Do pokoju weszła Anna ……..
Oczami Anny
Stałam pod drzwiami pokoju skąd dochodziła rozmowa Hao z Arali. Nie wiedziałam czy mogę wejść? W końcu przeze mnie Hao i Yoh nie pogodzili się wcześniej. Stałam w końcu się przełamałam. Otworzyłam drzwi i po cichu weszłam do środka, wszystkie pary oczu zostały zwrócone na mnie. Chciałam się ewakuować stamtąd, ale ktoś mnie zatrzyma przez dłoń Yoh
-gdzie idziesz chodź do nas
-Yoh to zły pomysł ja nie będę wam przeszkadzać
-nie przeszkadzasz – usłyszałam głos Hao. Spojrzałam na niego, uśmiechał się do mnie, po czym wyciągnął do mnie ręce podeszłam do niego a on mnie przytulił. Popłakałam się. Poczułam ręce łapiące mnie w pasie, odkleiłam się od Hao i przytuliłam do Yoh, gdy się uspokoiłam spytałam
-nie macie do mnie żalu za to, co zrobiłam
-skąd gdybym miał do ciebie żal nie prosiłbym Arali żeby ci pomogła - powiedział, Hao. Zatkało mnie to Hao kazał Arali wysłać mnie na trening ……
Oczami Yoh
Wszystko zaczyna się układać. Po pierwsze Hao się obudził, po drugie Arali niedługo urodzi po trzecie i najważniejsze …………………
@@@
Zgadnijcie, co? Ha macie trzy opcje
a) Yoh został królem szamanów
b) Anna jest w ciąży
c) Yoh i Anna wzięli tajny ślub
Odpowiadajcie w komętarzach JJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz