środa, 9 listopada 2011

Rozdział 4

Rozdział 4
********Tokio*******
Chłopcy po słowach Jun zaczerwienili się po same korzonki włosów jedynie len utrzymał trzeźwość umysłu i wstał od stołu podszedł do dziewczyny i podprowadził dziewczynę do stołu potem przyniósł jej naczynia dziewczyna zawstydziła się a chłopcy zaczęli chichotać między sobą tylko Trey oraz Yoko się nie powstrzymali i ryknęli śmiechem potem wstali i…….
-witam madame zapraszam do stołu –zaczął Trey naśladując głos lenna
-och mój rycerzu oczywiście – zakpił Yoko udając Arali. Lenny już chciał się rzucić z guan-dao na dowcipnisiów, ale coś mu przeszkodziło tym czymś był duch ognia, który przypalił żartownisiów ci zaczęli biegać naokoło salonu uciekając przed duchem a ten leciał za nimi podpalając im grunt pod nogami ( oczywiście duch ognia jest pomniejszony teraz jest wysokości Yoh) wszyscy wyszczerzyli oczy na ducha tylko Arali została niewzruszona a kiedy zobaczyła, że zjawa planuje zabić szamanów krzyknęła
-STOP!!!!!!!! - Duch oraz dwóch dowcipnisiów stanęli Arali wstała i kontynuowała – dość Fire ( po polsku ogień) przestań ich gonić a wy jak widzę nie znacie kultury osobistej jesteście niewychowanymi małpami – po tych słowach duch zamienił się w lisa i podbiegł do różowo-włosej kładąc jej się na kolanach, Trey oraz Yoko przybrali kolor buraka i usiedli już spokojnie do stołu reszta zaczęła rozmawiać z Arali pierwsze pytanie zadała Jun
-skąd masz ducha ognia?
-to duch mojego narzeczonego –odpowiedziała
-NARZECZONEGO!!!!!!!-Krzyknęli wszyscy chórem oprócz Yoh, który już to wiedział
-Tak Hao Asakura to mój narzeczony oraz ojciec moich dzieci
-zaraz ten morderca to twój narzeczony – powiedział Morti. Arali spojrzała na niego z mordem w oczach a ten przestraszony schował się za Lenna. Dziewczyna wstała od stołu i powiedziała
- nie będę przebywać w domu gdzie obraza się moją rodzinne, –kiedy to powiedziała ruszyła w stronę drzwi zatrzymał ją głos Yoh
-poczekaj odprowadzę cię – podszedł do dziewczyny, która już była przy drzwiach
-nie to zły pomysł sama pójdę zresztą duch ognia mnie teleportuje do domu
-proszę chce mieć pewność, że nic ci się nie stanie
-ta chcesz zobaczyć się z Hao prawda- Yoh zmieszał się trochę Arali podeszła do chłopaka złapała go za rękę i po chwili pochłonął ich ogień
******* Kuso *******
Hao czekał na odpowiedz, ale Asaha nie wiedział, co miał by powiedzieć po chwili odezwał się
-no, więc Hao Arali poszła do twojego brata
-ŻE, CO!!!!!!!!!!!!!!!!!!- Krzyknął chłopaka ……..
PRZED DOMEM Arali
-ŻE, CO!!!!!!!!!! - Dało się słyszeć w całym kuso a naj bardziej przed domem ( dobra to zdanie jest beznadziejne) gdzie stała dwójka znajomych
-och chyba Hao dowiedział się, że jestem u ciebie
-chyba tak zaraz on żyje
-ach no tak Hao żyje był w śpiączce, ale jak słychać obudził się chodź- Yoh ruszył za dziewczyną. Ona otworzyła drzwi i pobiegła na górę gdzie słychać był krzyk długo –włosego krótko włosy szaman pobiegł za nią. Drzwi z hukiem otworzyły się a przez nie wleciała różowo włosa i rzuciła się z płaczem brunetowi (starszemu) w ramiona potem pocałowała go w usta on oddał pocałunek. Kiedy młodzi witali się Asaha zauważył młodego Asakura podszedł do niego i powiedział?
-witaj Yoh w naszych skromnych progach – chłopak ocknął się z odrętwienia popatrzył na mężczyznę i odpowiedział
-dzień dobry pan jest naszym przodkiem tak Asaha – doju
-Tak Yoh – Hao usłyszał, że jego ojciec rozmawia z kimś, więc spojrzał w tamtą stronę jego oczy zwęziły się i spojrzał na Yoh
-co on tu robi? – Spytał spokojnie a każdy, kto go dobrze zna wiedział, że jeśli Hao krzyczy to jest dobrze, ale jeśli nie to jest gorzej niż źle …………………………
Teraz tak
-Spokoyoh, jeśli chodzi o imię dziewczyny Hao to tak ja też nie lubię „ naturo”, ale nie miałam pomysłu na imię dla dziewczyny o różowych włosach tak żeby pasowała do Tamary, kiedy tak myślałam rzuciłam hasło mojej siostrze a ona powiedziała to imię cały czas zastanawiam się nad zmianą, ale jakoś nie mogę wymyśleć nic innego, jeśli masz pomysł to bym była wdzięczna za pomoc
- Mai miałaś mnie powiadamiać o nowych notkach a już dodałaś dwie nowe notki a ja dopiero się o tym dowiedziałam, bo weszła na twojego bloga
-Mia – twój blog jest bardzo intersujący i na pewno będę często na niego wchodzić
- i ostatnie 2.01.2011 Wyjeżdżam do Niemczech spróbuje napisać notkę tam, ale nie obiecuje, bo jadę na wymianę między szkolną wymiana potrwa miesiąc
Ps.
Wiem - to jest dla Was szok, że znowu mamy Nowy Rok! Niech będzie radosny, niech się zacznie mile, i niech Wam przyniesie same szczęśliwe chwile. Niech moje życzenia, spełnią się co do joty. Niech ominą Was kłopoty. Bóg da wszystko co potrzeba, poprowadzi wprost do nieba.
życzy Kuroi Tenshi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz